Kto ma przykazania moje i je zachowuje, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie.
Jak kochać kogoś, kto fizycznie nie jest obecny? Jezus był obecny fizycznie ponad 2000 lat temu. Wszyscy mówią o miłości do Jezusa, ale czy to jest miłość w stylu emocjonalnym, takim jak miłość do dopiero co poznanej przyszłej żony? Żonę można dotknąć, poczuć, ona odwzajemnia dotyk, zainteresowanie.
Bez wiary w to, że Jezus nas kocha i odwzajemnia zainteresowanie naszą osobą, bez wiary w to, że jest wszechobecnym Bogiem nie ma połączenia w naszą stronę.
Ale co z miłością w drugą stronę? Czyli skierowaną od nas do Boga? Jak ją zrozumieć? Obudzić w sobie?
Jezus daje nam na to rozwiązanie – wiedział, że ludzie z „dzisiaj” będą mieli taki problem, że będzie im ciężko „pokochać” kogoś, kto jest obecny w innym wymiarze. Kto zostawił po sobie wiedzę i naukę, ale którego nie można dotknąć, którego odpowiedzi na nasze pytania mogą nie być od razu czytelne. Jak kogoś takiego poznać? A jeszcze trudniejsze zadanie – jak go pokochać?
Jezus zdefiniował dokładnie miłość do niego – PRZESTRZEGANIE JEGO PRZYKAZAŃ, ZACHOWANIE JEGO PRZYKAZAŃ, TRZYMANIE SIĘ JEGO PRZYKAZAŃ – to będzie świadczyło o tym, że go miłujemy. I o to chodzi.
Mało tego. Potrzeba jest taka, żeby zmienić swoje nastawienie i uwierzyć w to, że On jest nadal obecny w naszym życiu. Bo jest. Potrzeba jest tylko taka, że trzeba go do naszego życia zaprosić. Nie tylko w niedzielę, na mszy świętej, nie wtedy, kiedy „wreszcie” znajdziemy czas na krótką modlitwę. Nie. Ciągle. On jest ciągle obecny. Tylko szuka naszej prawdziwej natury. Nie ukrytej za maską „starań” stania się dobrym człowiekiem. Tej prawdziwej natury, która nas definiuje.
Fajnie to opisuje poniższy filmik, polecam:
Aktualizacja, 10.06.2026, godzina 13:38
Normalnie to nie może być zbieg okoliczności. Nie może. Włączyłem na chwilę youtube. Jaki filmik wyskoczył? Ano taki:
No po prostu pasuje jak ulał do dzisiejszego Słowa.
„Jeśli będziesz dotrzymywał moim zasad, ja będę z Tobą, to znaczy, że mnie miłujesz. Będę z Tobą Synku.”
Kurcze, po prostu to nie może być zbieg okoliczności. Nie ma czegoś takiego jak zbiegi okoliczności. Nie ma.
