Pan jest blisko skruszonych w sercu i wybawia złamanych na duchu.
Co to właściwie znaczy? Skruszony w sercu to człowiek, który wewnętrznie uznaje swój grzech, słabość albo błąd, nie usprawiedliwia się przed Bogiem, ale staje przed Nim z pokorą, żalem i pragnieniem przemiany.
Czasami jest ciężko. Tak naprawdę ciągle jest ciężko. W Nim mamy siłę. On przyjmuje każdego. Nie ważne jak bardzo zdruzgotanego.
Lepszy ubogi, postępujący bez zarzutu, niż przewrotny o dwu drogach, choć bogaty.
Bogactwo nie zawsze pochodzi z prawych źródeł. Często jest wynikiem wyzysku i niesprawiedliwości.
Te słowa z Księgi Przysłów niosą ukojenie tym, którzy nie czynią źle, ale którym w życiu na ziemi nie powodzi się najlepiej.
Czasami ludzie zasuwają jak mrówki, pracują przez całe życie. Ciężko. A i tak guzik z tego mają. Najważniejsze jest jednak nie to, żeby narzekać. Ale to, żeby nie mieć sobie niczego do zarzucenia, żyć zgodnie z kodeksem moralnym. Zgodnie z sumieniem.
Nasz Tato to widzi i nie patrzy na zasób portfela, a na to, co tak naprawdę dzieje się w nas. Jak rośniemy duchowo.
Biada tym, którzy się kryją przed Panem, aby zataić swe zamysły, których czyny spowite są mrokiem i którzy mówią: „Kto nas zobaczy i kto nas pozna”.
Nasz Tato wie, co kryjemy w sercach. Nie pochwala złych zamysłów. Ci, którzy knują przeciwko nam, przeciwko komukolwiek, którzy planują zło poznają sprawiedliwość Ojca.
Wy przeto jesteście Ciałem Chrystusa i poszczególnymi [Jego] członkami.
Każdy z nas jest częścią czegoś Większego.
Kim jest Jezus? Miłością. Bezwarunkową, bezgraniczną miłością.
Wszystko sprowadza się do tego, że każdy z nas jest częścią tego Wszechświata. Jesteśmy częścią całego niesamowitego spektaklu. Każdy z nas ma określone role do spełnienia, nie jedną, nie dwie. Każdy z nas jest połączony niewidzialnymi nićmi energetycznymi ze wszystkim.
Każdy.
Mój dzisiejszy poranny nastrój wpłynie na dzień moich dzieci, żony, psa. Radość psa, widzącego mnie rano, wpływa pozytywnie na moje nastawienie do całego dnia.
Wszyscy jesteśmy połączeni. Nie jesteśmy sami z naszymi problemami, radościami. Ta energia wibruje. Spotyka inne energie, wpływa na nie.
Jesteśmy częścią Ciała Chrystusa. Każdy na Każdego ma wpływ.
O tym mówi też Jonathan Ashford, o tym, że każdy jest połączony z każdym, że nasze nastawienie ma wpływ na innych, ale to dobrze, nasze dzisiejsze nastawienie ma mieć wpływ jakiś na kogoś:
To naprawdę zaczyna układać się w jedną całość. Za każdym razem, kiedy próbuję na siłę kontrolować co się dzieje, jak coś ma się zadziać – wychodzi najczęściej kupa.
Ale kiedy po prostu poddam się działaniu sił „magicznych” wszechświata – jakoś się to dzieje.
I wolę wierzyć, że to co się dzieje bez mojej kontroli w moim życiu jest naładowane pozytywną energią niż negatywną.
Ale my jesteśmy tylko widzami tego przedstawienia, mamy doświadczać. Uczyć się i próbować to wszystko ogarnąć sercem.
My wszyscy jesteśmy narzędziami w wielkim ogrodzie Boga.