Zniechęciłbym się, gdybym nie wierzył, że będę oglądał dobroć Pana w ziemi żyjących.
Oczekuj PANA, bądź dzielny a on umocni twoje serce; oczekuj więc PANA.
Ps 27, 13-14 (UBG – Uwspółcześnionia Biblia Gdańska)
Chyba bardziej podoba mi się ten fragment Psalmu z UBG. Trzynasty werset podkreśla to, że jest w nas nadzieja. Że nie da się nie wierzyć, że istnieje na ziemi dobroć Pana. Ona przejawia się w prostych rzeczach. Patrząc rano znad kubka kawy na żonę/męża z uśmiechem na ustach, kiedy jecie śniadanie. Ubierając córeczkę do przedszkola. Myjąc z nią zęby. Czy to nie jest dobroć Pana? Że możesz to robić? Właśnie takie proste chwile dają nadzieję. Chce się żyć.
On przychodzi. W każdej chwili, która jest dobra. W każdym serdecznym spojrzeniu. W każdym serdecznym geście. Te gesty umacniają serce. Im ich jest więcej, tym lepiej. Tym serce staje się mocniejsze. Im częściej mówisz żonie/mężowi, że jest potrzebny, tym bardziej stajesz się właśnie kimś, kto umacnia serce drugiej osoby. Dajesz sercu drugiej osobie pokarm. Przez Ciebie przemawia wtedy Bóg. Kiedy mówisz wieczorem, kładąc się spać, „kocham Cię” swojemu dziecku, żone/mężowi, umacniasz ich serce.
Nawet nie wiesz tego, nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale właśnie wtedy przechodzi przez Ciebie Pan. Przenosisz jego siłę, moc i energię na tą drugą osobę. Umacniając serce drugiego – umacniasz też swoje serce. Ta energia przechodzi przez Ciebie. Czujesz to?
